Wydawać by się mogło, że ilość śniegu jest wystarczająca, by wszystkie trasy narciarskie mogły zostać uruchomione. Jednak na Kasprowym Wierchu – w Kotle Gąsienicowym dopiero teraz ruszają pierwsze wyciągi. Wreszcie napadało tyle śniegu, aby można było uruchomić wyciągi, a tym samym otworzyć trasy dla narciarzy.
Wczoraj, specjalna komisja w skład której wchodzą między innymi ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zdecydowała, że trasa na Kasprowym wierchu może zostać dopuszczona do użytku. Warunki na trasie dalekie są jeszcze od doskonałości, jednak narciarze mogą użytkować trasy. Na trasach leży obecnie 40 centymetrów ubitego śniegu.
Trasa w Kotle Gorczykowym nie jest jeszcze gotowa, gdyż nadal jest tam za mało śniegu. Jak przekonuje zastępca PKL Paweł Murzyn Nie ma dojazdu do dolnej stacji, poniżej buli.
Wyciąg na Kasprowym Wierchu był zamknięty od początku sezonu. Otwarcie go wraz z początkiem lutego powoduje, że rekord zamknięcia tego obiektu dla narciarzy nie zostanie pobity. Najdłużej ten szczyt był zamknięty do połowy lutego, a miało to miejsce w latach 80.
Pogoda jest sprzymierzeńcem miłośników dwóch i jednej deski. Rozpoczynające się ferie na pewno upłyną pod znakiem białego szaleństwa. Pamiętajmy o tym, aby było ono również bezpieczne.





























