Nic w tym dziwnego ponieważ Adam Małysz ma już na swoim koncie cztery medale olimpijskie. Osiem lat temu w Salt Lake City zdobył srebro i brąz, w Whistler dwa srebra. Lepszy od niego, był tylko jego przyjaciel ze skoczni Szwajcar Simon Ammann, który triumfował we wszystkich czterech konkursach. Ale on zdaniem Tajnera jest na razie poza zasięgiem, bo jest bardzo mocny niczym osobnik z innej planety.
- Małysz skacze powtarzalnie i perfekcyjnie, dlatego gdyby nie ten kosmiczny Ammann, to według mnie, powinien był wygrywać. Jak jest ktoś lepszy, to co mamy zrobić? Może zmienić obywatelstwo Ammannowi? Jego kolega z reprezentacji Andreas Kuettel ma już żonę Polkę - ocenił Tajner.
Prezes PZN przyznał, że wyniki „Orła z Wisły” przerosły jego oczekiwania, bo Adam Małysz pokazał wielką klasę i udowodnił, że wciąż się liczy w walce o najwyższe laury oraz co najważniejsze może rywalizować z młodymi skoczkami. Dlatego nie ukrywa, że chciałby, aby jego były podopieczny Adam Małysz jak najdłużej kontynuował karierę.
- Decyzję podejmie jednak sam. Moim marzeniem byłoby, by do Soczi 2014 startował, a jeżeli Zakopane otrzymałoby organizację mistrzostw świata w 2015 roku, to do tego momentu. Może być przecież wtedy równie skuteczny. W zawodach Pucharu Świata nie musi startować i eksploatować się w nich, a przygotowywać się docelowo do najważniejszej imprezy. Starsi zawodnicy właśnie tak powinni być przygotowani. To się udało teraz Hannu Lepistoe perfekcyjnie i podziwiam go za to – powiedział Tajner.
Apoloniusz Tajner przyznaje, że dobra forma Małysza to zasługa fińskiego szkoleniowca Hannu Lepistoe, który umowę z PZN ma podpisaną do końca sezonu. Dlatego chciały przedłużyć z nim kontrakt. Małysz też nie ukrywa, że współpraca z Hannu układa się znakomicie, bo pomiędzy nimi jest szczególna więż. Poza tym na każdym kroku podkreśla, że Fin jest doskonałym trenerem i wspaniałym człowiekiem.
- Prawdopodobnie zostaną razem, ale decyzji ostatecznej jeszcze nie ma. To układ idealny, wszystko dobrze między nimi funkcjonuje. Teraz się to jeszcze wzmocniło, więc po co robić jakieś zmiany? - skomentował Tajner.





























