Nasz reprezentant przegrał tylko z Simonem Ammannem, który wywalczył złoto po raz trzeci w karierze.
Po pierwszej serii Adam Małysz po skoku na odległość 103,5 metra, zajmował trzecie miejsce, przegrywając ze zdobywcą złotego medalu Simonem Ammanem oraz Michaelem Uhrmanna, który uzyskał tę samą odległość co nasz reprezentant, ale dostał wyższe noty za styl i ostatecznie plasował się o oczko wyżej.
Druga seria zawodów to popis dominatorów. Gregor Schlierenzauer podrażniony słabym skokiem w pierwszej serii, w finałowej rozgrywce poszybował na 106,5 metra, co pozwoliło mu przesunąć się na 3 miejsce. Adam Małysz nie przeskoczył młodego Austriaka, ale odległość, którą uzyskał wystarczyła, by Orzeł z Wisły został wicemistrzem olimpijskim.
Simon Ammann potwierdził swoją wysoką formę. Skok na odległość 108 metrów był najlepszą próbą oddaną w całym konkursie i dał Ammanowi złoto, tak jak niegdyś w Salt Lake City, i tak jak wówczas tuż przed Adamem Małyszem.
Pozostali Polacy spisali się w pierwszym konkursie bardzo słabo. W serii finałowej – obok Małysza – wystąpił jeszcze Kamil Stoch, który ostatecznie zajął 27. miejsce. Pozostali Polacy – Krzysztof Miętus i Stefan Hula – zakończyli zawody na pierwszej serii.
Adam Małysz ma szansę na złoty medal na dużej skoczni. Trzymamy kciuki za naszego Orła!





























