Polacy rozpoczęli zmagania w sztafecie (4x10 km) w Pucharze Świata dość dobrze. Biegnący w pierwszej zmianie Maciej Kreczmer dość długo utrzymywał się w czołowej grupie. Dobrze zaprezentował się również Janusz Krężelok, najbardziej doświadczony z polskich zawodników, dzięki któremu po drugiej zmianie zajmowaliśmy 11 miejsce. W ostatnich dwóch zmianach biegli najmłodsi zawodnicy – Mariusz Michałek i debiutujący w Pucharze Świata Sebastian Gazurek. Młodzi Polacy nie byli w stanie utrzymać wysokiej pozycji. Ostatecznie polska reprezentacja uplasowała się na 21. miejscu, tracąc prawie cztery minuty i pięćdziesiąt sekund do zwycięzców sztafety. Na pierwszym miejscu znaleźli się Norwegowie, którym wygraną zapewnił, dzięki świetnemu finiszowi, mistrz świata - Petter Northug.
Sezon rozpoczęły także polskie biatlonistki, które wzięły udział w sztafecie 4x5km. Szanse naszych reprezentantek na
powtórzenie wyniku z mistrzostw świata w Libercu, kiedy Polki zajęły szóste miejsce, bardzo szybko przestały być realne. Jako pierwsza pobiegła Kornelia Marek, która swoją zmianę zakończyła dopiero na 16 pozycji. Na drugiej zmianie pobiegła Justyna Kowalczyk. Dzięki jej świetnemu biegowi nasza reprezentacja wywindowała się na 8 miejsce. Trzecia zmiana należała do Pauliny Maciuszek, która nie zdołała utrzymać dobrej pozycji i spadła na 13 miejsce. Jako ostatnia pobiegła Sylwia Jaśkowiec, która zdołała poprawić lokatę Polek jedynie o jedno miejsce. Tym samym Polska reprezentacja zajęła 12 miejsce, na 20 zespołów, biorących udzial w zawodach. Najlepsze w sztefecie okazały się Szwedki.
Biathloniści kolejne zawody Pucharu Świata rozegrają w fińskim Kuusamo, w najbliższy weekend.





























