W Oberhofie Polka była trzecia w prologu na dystansie 2800 metrów pokonywanych stylem dowolnym. Wygrała Słowenka Petra Majdić przed Rosjanką Natalią Korosteliewą. Na półmetku zawodów Polka była pierwsza. Ostatecznie na metę dobiegła jako trzecia zawodniczka. To bardzo dobry wynik na inaugurację Tour de Ski. Kowalczyk po raz 27. w karierze stanęła na podium zawodów zaliczanych do klasyfikacji Pucharu Świata.
Najlepszy czas w Oberhofie, bo tam odbył się prolog, uzyskała Petra Majdić. Słowenka, wybitna specjalistka od sprintów, na krótkim dystansie czuła się świetnie i wygrała z przewagą 2,1 sekundy nad Natalią Korosteliewą i 6,3 sekundy nad Justyną Kowalczyk.
To 4. edycja prestiżowego Tour de Ski. W ciągu 10 dni rozgrywanych jest aż 8 konkursów, do pokonania kobiety mają ponad 64 km. W roku olimpijskim to ostatni sprawdzian formy przed Vancouver. Zwycięzcami touru zostaną zawodnicy mający najlepszy sumaryczny czas wszystkich zawodów, z uwzględnieniem premii sekundowych za zwycięstwa w sprintach oraz zwycięstwa i premie w biegach masowych. Zwycięzcy otrzymują do podziału 750.000 franków szwajcarskich.
W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata prowadzenie utrzymała Marit Bjoergen, która nie startuje w Tour de Ski. Przewaga Norweżki nad Justyną Kowalczyk zmalała jednak do zaledwie siedmiu punktów. Być może po następnym biegu, Polka będzie nową liderką Pucharu Świata.





























