Sędzia Anne Rowless ogłosiła, że apelacja wobec lipcowej decyzji sądu została odrzucona. Nie pomógł argument o dyskryminacji kobiet w skokach narciarskich, co jest łamaniem Kanadyjskiej Karty Praw i Swobód. Sąd Kolumbii Brytyjskiej pozostaje bezsilny wobec wewnętrznych decyzji MKOl.
Mistrzyni Świata Lindsey Van nie kryła rozczarowania: „To moje życie, moja przyszłość (…) Miałyśmy bardzo dobry argument. Myślałam, że będzie inaczej… skoki kobiet są w stagnacji”.
Teraz kobietom pozostaje jeszcze jedno wyjście - odwołanie do Sądu Najwyższego. Jednak to nie zmieni ich sytuacji, bo procedury mogłyby potrwać kilka miesięcy.
Przypomnijmy, że Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) dopuściła żeńską rywalizację w skokach narciarskich do programu Mistrzostw Świata w narciarstwie klasycznym. Jednak władze Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego pozostały nieubłagane. MKOl podjął taką decyzję w już 2006 roku.





























