Specjalne patrole policyjne będą miały za zadanie pilnować bezpieczeństwa narciarzy. Jest to zła wiadomość dla wszystkich tych, którzy lubią się awanturować w kolejkach pod wyciągami, jeżdżą po kilku głębszych czy zjeżdżają ze stoku z dużą szybkością, stwarzając niebezpieczne sytuacje dla innych. W tym roku będą również sprawdzać przestrzeganie przepisu o jeździe w kasku przez narciarzy i snowboarderów do 15 roku życia.
Jak wyglądać będą śnieżne patrole? Policjanci oprócz tego, że ubrani będą w typowy dla narciarzy sprzęt, będą mieli w swym wyposażeniu gaz, kajdanki, broń. Nie będą posiadali tylko pałek, które według nich przeszkadzają w zjazdach.
Ewenementem w skali kraju będą policyjne patrole na snowboardzie. "Śnieżni" policjanci patrolując najpopularniejsze stoki przede wszystkim zwracać będą uwagę na sposób zachowania narciarzy na stoku oraz w kolejkach do wyciągów. Pilnować będą też, aby narciarze nie zjeżdżali z wyznaczonych tras i nartostrad. Niesforni muszą się liczyć nawet z mandatami.
Warto podkreślić, że policjanci, aby dobrze przygotować się do sezonu - uczestniczyli w szkoleniu udzielania pierwszej pomocy przed-medycznej. Jak pokazują bowiem doświadczenia z lat ubiegłych – to właśnie funkcjonariusze bardzo często, jako pierwsi - udzielają pomocy na stoku.
Z obecności policjantów cieszą się goprowcy. Jak podkreślają widok policjanta na stoku działa na narciarzy tak, jak na kierowców na drodze. Jest po prostu bezpieczniej.





























